Marcelo dołączy do Ronaldo?

Włoski dziennik „La Stampa” informuje, iż zainteresowanie Juventusu osobą Marcelo nie słabnie. Mistrzowie Italii chcą zaoferować Brazylijczykowi 4-letni kontrakt. Nie ulega wątpliwości, że Marcelo nie jest już tym samym zawodnikiem co jeszcze dwa sezony temu. Próba odbudowania formy lewego obrońcy podjęta przez Zinédine’a Zidane’a po jego powrocie przed rokiem zakończyła się raczej fiaskiem. Świadczy o tym chociażby fakt utraty miejsca w podstawowej „jedenastce” na rzecz Ferlanda Mendy’ego. Mimo wszystko „Juve” cały czas ma chrapkę na pozyskanie ofensywnie usposobionego defensora. Niebagatelny wpływ na ewentualne przenosiny gracza Realu Madryt do stolicy Piemontu…

Czytaj więcej >>>>

„Po wyciętym drzewie zostaje rana w powietrzu.”

Każdy z nas ma swój ukochany klub. Każdy z tych klubów ma swój stadion, swój dom, który jest jego symbolem – znakiem rozpoznawczym. Te wspaniałe piłkarskie areny były świadkami wielkich spotkań, niezapomnianych uniesień, emocji i uczuć, których nie da się kupić za żadne pieniądze świata. Mury takich obiektów są wręcz przesiąknięte trudną do zdefiniowania magią. Sympatycy swoich ekip mają na pewno ze swoimi stadionami piękne wspomnienia. Każde z nich jest unikatowe i stanowiłoby podstawę do stworzenia zapierającej dech w piersiach piłkarskiej opowieści. Ale w tym momencie na pierwszy plan wysuwa…

Czytaj więcej >>>>

Dylemat Lautaro – Madryt czy Barcelona?

Powszechnie uważa się, że istnieją na naszej planecie takie kluby piłkarskie, którym się nigdy „nie odmawia”, bo po prostu odmówić nie można. Kłam temu stwierdzeniu zadaje niejako nasz rodak – Robert Lewandowski, który przecież swego czasu będąc już po słowie z Bayernem, nie dał się namówić Florentino Pérezowi na przeprowadzkę do stolicy Hiszpanii. Ale wracając do tematu – niewątpliwie tylko nieliczni szczęśliwcy mogą liczyć na zainteresowanie ze strony Rocky’ego Balboy i Apollo Creed’a futbolu. Przy tej boksersko-filmowej przenośni mam na myśli oczywiście Real Madryt i FC Barcelonę. Takim szczęśliwcem może…

Czytaj więcej >>>>

Starcie tytanów

Największa piłkarska klubowa batalia w historii futbolu nadchodzi wielkimi krokami. Wszyscy czekaliśmy na to już od dawna, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, iż pierwotnie spotkanie to miało odbyć się dwa miesiące temu. Rozpoczęte mniej więcej 60 dni temu odliczanie powoli dobiega końca. Niewykluczone, że w momencie powstawania tego tekstu, jesteście w trakcie „zbrojenia” się na wieczorny spektakl, a wasze wózki sklepowe wypełnione są po brzegi tzw. „niezbędnikami kibica”, których oczywiście w celu umilenia sobie tego już jakże wspaniałego dnia, nie może zabraknąć. Wszystkie te elementy są składową tego, co zaprezentują…

Czytaj więcej >>>>

Zimowe okienko na ratunek „Królewskim”

Na pewno jeszcze nie można tutaj mówić o kryzysie, ponieważ byłoby to stwierdzenie zdecydowanie na wyrost, ale nie ulega wątpliwości, że Real Madryt znajduje się obecnie w dwóch zupełnie odmiennych wymiarach. W pierwszym, czyli w Primera División przewodzi całej stawce, natomiast w Lidze Mistrzów, w której przecież 13-krotni triumfatorzy tych rozgrywek czuli się zawsze jak ryba w wodzie, po dwóch kolejkach zajmuje ostatnie miejsce w grupie z mizernym dorobkiem jednego „oczka” na swoim koncie. Wobec takiego stanu rzeczy włodarze z Concha Espina 1 zdecydowali, że w styczniu wyciągną pieniądze z…

Czytaj więcej >>>>

„Lewy” lekarstwem na bolączki Realu?

Kiedy w 82. minucie spotkania z Realem Valladolid Karim Benzema zdobył gola na 1:0, bardziej niż samo trafienie uwagę polskich fanów przykuł kibic, który podczas celebracji bramki z dumą prezentował koszulkę „Królewskich” z „9” na plecach i nazwiskiem „Lewandowski”. Sześć minut później Sergi Guardiola wyrównał stan rywalizacji, która ostatecznie zakończyła się wynikiem 1:1. W sobotnim spotkaniu Real Madryt oddał 22 strzały na bramkę strzeżoną przez Jordiego Masipa, z czego tylko 5 było celnych. W tym samym czasie polski snajper miał swój recital na Veltins Arena, w którym to ustrzelił hat-tricka,…

Czytaj więcej >>>>

Gra warta świeczki?

Oczywiście to, że będąc blisko zakończenia piłkarskiego okna transferowego jesteśmy bombardowani przez media coraz to nowszymi plotkami i spekulacjami transferowymi, nikogo z nas już nie dziwi. Klub „X” zainteresowany takim zawodnikiem, klub „Y” kupił tego gracza, a klub „Z” wypożyczył jeszcze innego. Mimo wszystko fanów na całym świecie najbardziej rozpala pokerowa rozgrywka z udziałem pana da Silvy Santosa Júniora (lepiej znanego jako Neymar) oraz dwóch potężnych hiszpańskich zespołów, którym przyszło stanąć w szranki by zapewnić sobie usługi 27-letniego Brazylijczyka. Zastanawiająca jest jednak jedna kwestia – czy w tym momencie rozgrywka…

Czytaj więcej >>>>