Piękny umysł, którego stopy zawsze były „tylko narzędziem”, czyli Andrea Pirlo trenerem Juventusu

Jeżeli grałeś w trzech najlepszych włoskich klubach, to musisz być wyjątkowy. Jeżeli w jednym z nich zaliczyłeś 40 występów, w drugim 164, a w trzecim aż 401, to już nie jesteś wyjątkowy. Jesteś legendą. Legendą swoich klubów i legendą swojej reprezentacji, z którą zostałeś mistrzem globu. To właśnie cały Andrea Pirlo. Jedyny w swoim rodzaju. I chociaż nie zawsze był przez wszystkich traktowany z należytym szacunkiem, to dla włoskich kibiców jest nietykalny. Ma status: „nie do ruszenia”. Żeby to się zmieniło musiałby nastąpić jakiś totalny kataklizm zupełnie niezidentyfikowanego rodzaju. Ci,…

Czytaj więcej >>>>

„Nic nie może przecież wiecznie trwać”, czyli dlaczego genialne dziecko francuskiego futbolu ma wszystko by zostać następcą Ronaldo i Messiego?

Znana, prestiżowa restauracja w centrum Paryża. Albo w centrum Madrytu lub Barcelony. Kwestia uznania. Przy suto zastawionym stole siedzą dwaj bogowie futbolu. Popijają drogie wino i błogo rozprawiają o rzeczach przeróżnych. Chociaż przyglądają się im i bacznie obserwują ich wszyscy pozostali goście owego lokalu, to doskonale wiedzą, że nie mają do nich dostępu. Zupełnie jakby siedzieli osłonięci jakąś szybą. Z wyjątkową uwagą i skupieniem przygląda im się pewien młody, acz już utytułowany i przede wszystkim bardzo utalentowany gość. I w głowie mówi sam do siebie: „Pewnego dnia zasiądę przy tym…

Czytaj więcej >>>>

Źle się dzieje w Barcelonie. Sprzedaż Arthura ostatnią kroplą rozpaczy?

Jak to zwykle bywa w takich spornych kwestiach – ilu ekspertów, tyle głosów i opinii. A akurat w tym temacie rozgorzała prawdziwa burza. I to taka z piorunami i porywistym wiatrem. Nawet nie u nas w kraju, chociaż polscy kibice Barcelony żywo dyskutują na forach o zasadności tego ruchu, ale przede wszystkim właśnie w Hiszpanii, a w zasadzie w sercu całej sytuacji, czyli w Katalonii. Warto jednak usiąść nad tą kwestią na spokojnie, zestawić ze sobą obu Panów i spróbować wyciągnąć na chłodno konstruktywne wnioski. Rozpatrzeć wszystkie tak zwane „za”…

Czytaj więcej >>>>

„Miałem Drogbę, Ronaldo i Zlatana, więc Harry nie ma problemu!”, czyli wrócił stary, dobry José

Krytyka Paula Mersona nie mogła przejść bez odzewu ze strony osoby, w którą była ona bezpośrednio wymierzona. José Mourinho na konferencji prasowej przed spotkaniem z West Hamem (zwycięstwo 2:0, drugi gol autorstwa rzeczonego Harry’ego Kane’a…) postanowił powrócić do swojego dawnego wcielenia i dać popis w rozmowie z dziennikarzami. Taki z jakich niegdyś zasłynął i jeden z takich, które stały się jego znakiem rozpoznawczym. Legendy głoszą, że wiele kroków przed samym Mourinho zawsze kroczy jego wybujałe ego. Naukowo w żaden sposób nie zostało to jednak dowiedzione. Chociaż w ostatnim czasie mogło…

Czytaj więcej >>>>

Mistrz powraca. I niewykluczone, że zostanie na dłużej…

Długo trzeba było na to czekać. Ale w końcu się doczekaliśmy. W piątkowym spotkaniu z Tottenhamem Manchester United był drużyną lepszą, ale to właśnie jego wejście nadało grze „Czerwonych Diabłów” swego rodzaju kolorytu oraz doprawiło ją szczyptą piłkarskiej magii. Jeśli solą futbolu są bramki, to tego typu wejścia i zagrania jakie zaprezentował nam ów zawodnik są futbolu słodyczą. Bo przyznajmy – po jego wkroczeniu na zieloną murawę ten mecz oglądało się jakoś przyjemniej, tak właśnie chciałoby się wręcz rzec, że słodko. Po tytule oraz kilku powyższych zdaniach nie trudno się…

Czytaj więcej >>>>

„Perła z Camas”, która została legendą, a teraz ma szansę zostać rekordzistą

Dziś o godzinie 22:00 Real Madryt zmierzy się z Valencią na Estadio Alfredo Di Stéfano w ramach 29. kolejki La Liga. Oczywiście stawką tego spotkania jest dla „Królewskich” walka o mistrzostwo kraju i ponowne doskoczenie do liderującej Barcelony, a dla zespołu z Mestalla walka o puchary, ale mimo to ten mecz będzie miał jeszcze jeden dodatkowy smaczek. Kapitan „Blancos” – Sergio Ramos stoi przed szansą zostania najskuteczniejszym defensorem w historii Primera División. I to wcale nie musi być ostatni rekord bramkowy madryckiego gladiatora w karierze. W niedzielę, w pierwszym meczu…

Czytaj więcej >>>>

The Queen is back, czyli wraca Premier League!

Oczekiwanie na obejrzenie spotkania najlepszej ligi świata mogliśmy wypełniać na różne sposoby. Wielu z nas pewnie co i rusz sprawdzało nowe informacje i najświeższe newsy wprost z angielskiej prasy, próbując znaleźć chociaż zalążek konkretu dotyczący daty powrotu. Inni postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i dokonać symulacji reszty sezonu przy pomocy gier wideo. Jeszcze inni zdecydowali się uważnie wsłuchiwać się w głosy ekspertów i dodatkowo trochę powspominać stare, dobre czasy, jak chociażby mistrzowskie Blackburn Rovers z Alanem Shearer’em w składzie czy słynną niepokonaną ekipę Arsenalu z sezonu 2003/04. Być może…

Czytaj więcej >>>>

Mundialowe ciekawostki: „Ręka Boga”

Starsi kibice zapewne to wiekopomne zdarzenie pamiętają. Młodsi natomiast pamiętać nie mogą, ale słyszeli o nim na 100%. Przez 34 lata historia ta obrosła niezliczoną liczbą ciekawostek, smaczków i mitów. Oczywiście, jak to zwykle bywa w takich przypadkach, wiele z nich mija się z prawdą. Jak więc było naprawdę? Jaki stosunek mają do tego główni bohaterowie tej sytuacji? Niech przemówi historia i wyjaśni tajemnicę słynnej „Ręki Boga”. 51. minuta spotkania w ramach ćwierćfinału Mistrzostw Świata 1986 w Meksyku. Estadio Azteca wypełnione po brzegi. Naprzeciwko siebie ekipy Argentyny i Anglii. Do…

Czytaj więcej >>>>

„Oczy tygrysa”

„Kiedy walczyłeś ze mną miałeś wzrok tygrysa, byłeś ostry jak brzytwa.” – powiedział Apollo do Rocky’ego namawiając go do wzięcia udziału w walce rewanżowej z Clubberem Langiem. 12 kwietnia minęły cztery lata od rewanżowego ćwierćfinałowego starcia Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt a VfL Wolfsburg. Prawdopodobnie większości kibiców spotkanie to niespecjalnie zapadło w pamięć. Mojej skromnej osobie zapadło. I to niezwykle mocno. A to z jednego prostego powodu. Nigdy wcześniej ani nigdy później nie widziałem takiego „wzroku tygrysa” u żadnego piłkarza. Takiego naładowania, takiej motywacji, takiej chęci pokazania kto tu rządzi.…

Czytaj więcej >>>>