Skazany na Madryt?

Temat ten być może niedługo będzie nadawał się do zebrania w całość i napisania całkiem interesującej i długiej powieści. Wiele znaków na niebie i ziemi wskazuje jednak na to, że zarówno on jest skazany na Madryt, jak i Madryt skazany jest na niego. Czy faktycznie już niedługo dojdzie do przenosin młodego mistrza świata na Estadio Santiago Bernabéu? Głos w tej sprawie zabrał znajomy 20-letniego piłkarza.

Czytaj więcej >>>>

Wielki powrót do Madrytu?

Historia lubi się powtarzać, toczy się kołem i takie tam. To już dość znane i wytarte frazesy, ale przecież tak często znajdują jeszcze rację bytu w naszej rzeczywistości. Skoro w rzeczywistości ogółem to i w rzeczywistości piłkarskiej również, prawda? Ależ oczywiście, że tak. Po wtorkowym pogrzebie obecnej drużyny Realu Madryt (trzeba przyznać, że grabarz [czyt. Ajax] był wyjątkowo precyzyjny), wydaje się, że już dziś, po całym zgiełku związanym z ceremonią jak i również ze stypą, której na pewno kosztem wielu innych spraw, nie odmówiło sobie wielu sympatyków „Los Blancos”, z…

Czytaj więcej >>>>

A mógł grać dla Barçy…

Wyobrażacie sobie, że w bordowo-granatowym trykocie z numerem „9”, biegałby nie Luis Suárez, a… Karim Benzema?! Dziś wydaje się to niemożliwe i brzmi raczej jak jeden z wątków rozbudowanej fabularnie powieści science-fiction, osadzonej w piłkarskich realiach. Dlaczego zatem Francuz ostatecznie wylądował w Madrycie, a jego przenosiny na Camp Nou spaliły na panewce?

Czytaj więcej >>>>

Godzina zero – 21:00.

O 21:00 w Barcelonie wybuchnie potężny pożar. Na miejsce zdarzenia przybędzie dwudziestu dwóch strażaków, od których zależała będzie eskalacja i rozprzestrzenianie się ognia. Będzie to jednak pożar wyjątkowy, bo nikt z nas na pewno nie będzie chciał jego ugaszenia, a wręcz przeciwnie. Bohaterowie tego przedsięwzięcia mogliby wyjść z kanistrami pełnymi benzyny (a jedni nawet z Benzemą, pełnym benzyny) i jeszcze podsycić płomienie. Przygotujmy się więc na ogromne emocje. Takie, które pozwolą nam poczuć żar i pasję płynącą z tego legendarnego pojedynku. Niczym Jagiełło pod Grunwaldem, oczekujmy pierwszej w tym roku…

Czytaj więcej >>>>

„Ludzie mnie nienawidzą, bo jestem bogaty, przystojny i świetnie gram w piłkę”

Jak to ktoś kiedyś ładnie powiedział – „albo się go kocha albo nienawidzi”. To już trochę wytarty frazes, ale tak naprawdę cały czas aktualny. Ciężko jest podobać się wszystkim. Zawsze znajdzie się ktoś, komu coś nie spasuje i zakomunikuje nam to w mniej lub bardziej uzasadniony sposób. Takie sytuacje szczególnie dotyczą celebrytów i wielkich gwiazd, do których przecież często próbujemy równać. Ciężko więc jednoznacznie ocenić naszego dzisiejszego jubilata. Czy się tego podejmę? Nie, ale postaram się przybliżyć Wam sylwetkę, charakter i sposób bycia tego, trzeba mu to oddać – genialnego…

Czytaj więcej >>>>

Wstrzymał Genuę, ruszył Mediolan!

W sobotnim spotkaniu Serie A z Napoli Krzysztof Piątek zaliczył swój pierwszy mecz w koszulce Milanu. Mimo rozegrania niecałych 20 minut, zebrał mnóstwo pochwał i został wybrany MVP spotkania. Jednakże prawowity debiut, w pełnym wymiarze czasowym miał miejsce wczoraj – w ćwierćfinale Coppa Italia. Mecz podobnie jak w sobotę odbywał się na San Siro, podobnie jak w sobotę przeciwnikiem było Napoli. A Krzysztof? A Krzysztof został „man of the match”, dzięki występowi, który przerósł nasze najśmielsze oczekiwania.

Czytaj więcej >>>>

Powiedz, Karim, gdzieś ty był?

Szczerze mówiąc dłonie wciąż jeszcze bolą mnie od bicia braw, a od ścian w moim domu wciąż odbijają się „ochy” i „achy” wieńczące wczorajsze akcje, no właśnie… Karima Benzemy! Tego już przecież tak dobrze znanego nam Francuza, który jak mogłoby się wydawać – niczym nie jest w stanie już nikogo zaskoczyć. Ale chyba Ci, którzy widzieli wczorajszy mecz Realu z Espanyolem mają na ten temat zgoła odmienne zdanie, czyż nie?

Czytaj więcej >>>>