Źle się dzieje w Barcelonie. Sprzedaż Arthura ostatnią kroplą rozpaczy?

Jak to zwykle bywa w takich spornych kwestiach – ilu ekspertów, tyle głosów i opinii. A akurat w tym temacie rozgorzała prawdziwa burza. I to taka z piorunami i porywistym wiatrem. Nawet nie u nas w kraju, chociaż polscy kibice Barcelony żywo dyskutują na forach o zasadności tego ruchu, ale przede wszystkim właśnie w Hiszpanii, a w zasadzie w sercu całej sytuacji, czyli w Katalonii. Warto jednak usiąść nad tą kwestią na spokojnie, zestawić ze sobą obu Panów i spróbować wyciągnąć na chłodno konstruktywne wnioski. Rozpatrzeć wszystkie tak zwane „za”…

Czytaj więcej >>>>