Co Wan-Bissaka może dać Czerwonym Diabłom?

Saga transferowa z Aaronem Wan-Bissaką wreszcie dobiegła końca. 21-latkiem zainteresowane były same topowe angielskie drużyny. Ostatecznie walkę tę wygrał Manchester  United. 55 milionów euro to kwota, która ma wzmocnić pozycję prawego obrońcy, na której występuje Ashley Young. Jednak czy jego przyjście spowoduję defensywną rewolucję w ekipie Ole Gunnara Solskjaera?

Pieniądze w niego zainwestowane z pewnością nie pójdą na marne. Ma on dwadzieścia jeden lat, a już jego statystyki robią wrażenie. Mimo gry w Crystal Palace i konkurencji, jaką posiada w lidze to ma m.in. najwięcej odbiorów, udanych wślizgów czy interwencji. Zadebiutował na treningu „Orłów” w wieku osiemnastu lat, a już wtedy potrafił bezproblemowo zabrać piłkę Androsowi Townsendowi i Wilfriedowi Zaha. Zresztą tylko 10. piłkarzom udało się go przedryblować. Na szczęście jego talent jest doceniany nawet u jego nowego trenera – Ole Gunnara Solskjaera, o czym świadczą następujące słowa:

Aaron jest jednym z najlepszych młodych defensorów w Premier League. Posiada odpowiednią etykę pracy, talent oraz mentalność do gry w Manchesterze United. Pasuje idealnie do typu zawodnika, jakiego poszukiwaliśmy do składu, abyśmy mogli się rozwijać – powiedział Norweg. 

Razem z Lukiem Shawem będą tworzyć jeden z najmłodszych boków obrony w Premier League, fani United mają nadzieję, że będzie to także jedną z najlepszych par w lidze.

Według mnie, na transferze może zyskać nie tylko obrona, a nawet Romelu Lukaku (jeśli pozostanie w klubie). Belg ma bardzo dobre umiejętności gry głową, lecz Young nie potrafił mu zagrać dobrego dośrodkowania, w przeciwieństwie do Wan-Bissaki, który nie raz udowodnił, że nie ma z tym jakiegokolwiek problemu. Dodatkowo Manchester United może w końcu usunąć metkę „najgorszej prawej flanki w Premier League”. Było gołym okiem widać, że prawa strona Czerwonych Diabłów nie wyglądała najlepiej, w końcu najmniej akcji szło z tamtej strony, porównując resztę zespołów z ligi. Prawdopodobnie wyżej zostanie przesunięty Diogo Dalot, który już grał na prawym skrzydle. Jedynym problemem była słaba forma Younga, która powodowała, że musiał pomagać Anglikowi, przez co robiła się dziura w ataku.

Pomimo wielkiego wzmocnienia w postaci Wan-Bissaki, to i tak Manchester United musi ściągnąć środkowego obrońcę, jeżeli zależy im na większej ilości czystych kont. Nie oszukujmy się,  Phil Jones i Chris Smalling to nie są obrońcy na pierwszy skład jakiejkolwiek topowej drużyny na świecie. O Marcosie Rojo i Ericu Baillym nawet nie wspomnę, bo rzadko kiedy Manchester United może na nich liczyć. Wiadomo, że obaj często są kontuzjowani, ale Ole Gunnar Solskjaer musi polegać na dobrych i stale gotowych do gry obrońcach, a żaden z nich nie jest w stanie spełnić powyższych kryteriów.

Mimo wszystko Glazersi liczą, że uda im się sprowadzić jeszcze jednego klasowego defensora. David Orstein z BBC Sport uważa, że Manchester United jako jedyny złożył ofertę za Matthijsa De Ligta. Holender byłby idealnym wzmocnieniem dla Czerwonych Diabłów. Według Sky Sports, jest jeszcze w zastępstwie Harry Maguire, choć bliżej zakontraktowania zawodnika Leicester City jest mistrz Anglii – Manchester City.

Jestem pewien, że obaj poradziliby sobie na Old Trafford, natomiast ich ściągnięcie będzie dużym zaskoczeniem. Natomiast gdyby nie udało im się kupić żadnego z nich to w alternatywie mają Axela Tuanzebe, który wraca z wypożyczenia. Chłopak prezentował wysoki poziom w Aston Villi, a sam Dean Smith chętnie zabrałby Anglika z powrotem do siebie. Zresztą turniej przedsezonowy w Azji i Nowej Zelandii ma zdecydować czy wychowanek Czerwonych Diabłów nie odejdzie na kolejne wypożyczenie.

Podobne wpisy:

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o