REWOLUCJA w Formule 1? Ma być bardziej wyrównana!

Za nami dwa wyścigi Formuły 1, a Liberty Media i FIA myślą już o sezonie 2021. Za 2 lata będziemy świadkami rewolucji w F1. Wtedy w życie wejdą nowe przepisy, które mają uczynić rywalizację ciekawszą i bardziej wyrównaną. Mniejsze koszty mają też skłonić nowe zespoły do dołączenia do serii. Niedawno Liberty Media i FIA chwaliły się tym, że 2 zespoły wyrażają poważne chęci dołączenia do F1. Chociaż nie podano szczegółów, potencjalnych zespołów należy szukać w innych dziedzinach motorsportu. 

Przedstawiciele Audi brali udział w rozmowach dotyczących nowych przepisów, ponieważ początkowo Niemcy brali pod uwagę dołączenie do F1 jako kolejny z producentów. Po jakimś czasie przedstawiciele z Niemiec rozmyślili się, ponieważ stwierdzili, że wyprodukowanie silnika F1 byłoby dla nich zbyt kosztowne.

Kolejnym teamem, który mógłby dołączyć do F1 jest Prema Racing. W trakcie wcześniejszych rozmów szefowie zespołu zwracali uwagę na to, że mogliby dołączyć do stawki jako „zespół B”. Nie wykluczone jest to, że zainteresowanie tą ekipą wyrazi chociażby Ferrari, które będzie musiało gdzieś ulokować środki, które „zabiorą” Włochom cięcia finansowe. Zespół znakomicie spisuje się w niższych seriach wyścigowych. Najbardziej znanym kierowcą Premy Racing jest Mick Schumacher – syn 7-krotnego Mistrza Świata F1 Michaela Schumachera.

Do „królowej motosportu” chcieliby dołączyć Rosjanie z SMP Racing. Rosyjska ekipa obecnie rywalizuje w wyścigach długodystansowych WEC.  Team sponsorowany jest przez braci Rotenbergów, czyli bliskich znajomych prezydenta Rosji. Tym samym zespół nie musiałby się martwić o finanse. SMP Racing nie miałoby też problemu ze zbudowaniem składu. Firma SMP wspiera Siergieja Sirotkina. W niedalekiej przyszłości do Formuły 1 jeździć mają kolejni kierowcy z Rosji tacy jak: Artiom Markiełow i Robert Shwartzman.

Aston Martin również chciałby być członkiem elitarnej serii wyścigów. Brytyjski zespół brał bowiem pod uwagę wybudowanie silnika i dołączenie do stawki jako producent. Brytyjczycy musieliby jedynie poszukać dostawcy silników do swoich bolidów. Drugim wyjściem jest to, że mogliby zostać trzecim zespołem, który będzie współpracował z Hondą. Kolejnym rozwiązaniem dla Brytyjczyków jest zdecydowanie się na miano „ekipy B” jednego z większych zespołów. 

Ostatnim zespołem, który może zasilić Formułę 1 w 2021 roku jest Andretti  Autosport.  Liberty Media chce mocniej wypromować F1 w USA. Najlepiej dokonać tego poprzez kolejny zespół z tego kraju w stawce. Amerykański team nawiązał współpracę z McLarenem przy okazji wyścigu Indianapolis 500 i gościnnego startu Hiszpana Fernando Alonso. Właściciele wspomnianych zespołów wspólnie pracują przy australijskim teamie Walkinshaw Andretti United w Supercarsach. Można sobie wyobrazić scenariusz, w którym ten sojusz zostanie rozszerzony o wyścigi Formuły 1. Byłaby to też szansa, aby Amerykanie doczekali się kierowcy osiągającego dobre wyniki w najwyższej serii wyścigowej. Na szansę, którą chce wykorzystać, czeka Alexander Rossi.

Podobne wpisy:

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o