REALny transfer Pogby

Gazety angielskie, gazety hiszpańskie, wypowiedzi samego zainteresowanego, trenerów itd. Wszystkie te podmioty rozpętały w ostatnim tygodniu prawdziwą burzę wokół osoby Paula Pogby. Od statusu lidera zespołu, zawodnika odrodzonego dzięki opiece byłego świetnego norweskiego napastnika po piłkarza wyrażającego (podobno) szczerą chęć zmiany klubowych barw. Czy faktycznie Francuz już latem przywdzieje biały trykot „Królewskich”?

Transfer przeprowadzony do Manchesteru United w 2016 był skutkiem fenomenalnej formy Paula prezentowanej w Juve oraz dobrej, chociaż niespecjalnie genialniej postawy podczas EURO 2016. Na horyzoncie rysowały się również inne opcje wśród których miały znajdować się propozycje od wszystkich największch futbolowych mocarstw. Jednak 23-letni wówczas pomocnik zdecydował się zaakceptować ofertę „Czerwonych Diabłów”. Na pewno po części przez sentyment do klubu, w którym się wychował, a po części pewnie też poprzez wycofanie się z negocjacji chociażby rzeczonego Realu Madryt czy Barcelony. Teraz po trzech latach spędzonych w Manchesterze, okraszonych raptem dwoma trofeami i raczej pasmem kryzysów i konfliktów aniżeli znakomitymi spotkaniami i momentami piłkarskich uniesień, Pogba miał zdecydować o postawieniu kolejnego, tym razem już naprawdę milowego kroku w swojej karierze. Poinformował już zarówno klub jak i swojego agenta Mino Raiolę, że ma zamiar skorzystać z biletu w jedną stronę, gdzie na stacji końcowej widnieje tabliczka z napisem: „CONCHA ESPINA 1, MADRYT”.

Na Estadio Santiago Bernabéu ponoć czekają na 26-latka z otwartymi ramionami. „Zizou” jest fanem talentu pomocnika, czego wyraz dał na ostatniej konferencji prasowej przed meczem z Huescą. Pogba ma być brakującym ogniwem w drugiej linii Realu, której brakowało, szczególnie w obecnych rozgrywkach, walecznego zawodnika skorego zarówno do ataku jak i gry defensywnej. Taki właśnie profil wprost idealnie określa mistrza świata z 2018 roku. Co więcej, do całej operacji ma być już nawet przekonany sam ojciec-dyrektor „Los Blancos”, czyli Florentino Pérez. Paul świetnie wpisuje się w projekt „Galácticos 3.0”, w którym 72-latek po raz trzeci podejmie próbę oparcia ekipy na największych i najlepszych światowych futbolistach sprowadzanych za kolosalne pieniądze. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce w 2009 roku, kiedy do Madrytu w jednym okienku zawitali m.in. Cristiano Ronaldo, Karim Benzema, Xabi Alonso czy Ricardo Kaká. Wówczas klubowa kasa zubożała o „zaledwie” 258,5 miliona euro. Latem bieżącego roku mamy być świadkami powtórki z rozrywki.

W obecnej formie francuski pomocnik byłby dla „Los Vikingos”, nomen omen, „realnym” wzmocnieniem. Agresja, poświęcenie czy zadziorność to cechy, o które nie można w tym sezonie posądzić graczy z Madrytu, a to właśnie one dobitnie określają boiskowy charakter Pogby. Pod czujnym okiem Zinédine’a Zidane’a francuski „crack” mógłby stać się piłkarzem tylko lepszym i idąc w ślady swojego mistrza zostać prawdziwym „Galáctico”. Paul przyznał ostatnio, że gra w Realu Madryt jest marzeniem każdego małego chłopca. Wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie czeka nas telenowela o chwytliwym tytule – „Pogba w Realu”, której kolejne odcinki pomogą nam jednak rozwikłać wątek głównego bohatera i dowiedzieć się czy jego wielkie dziecięce marzenie stanie się rzeczywistością.

Podobne wpisy:

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o