Fatalny debiut w Chinach.. i dobrze!

Yannick Ferreira Carrasco, Nico Gaitán i José Fonte zadebiutowali w sobotę 3 marca w barwach chińskiego Dalian Yilang. Na pewno nie był to dla nich wymarzony debiut. Ich przeciwnikiem był Shanghai SIPG,  posiadający w swoim składzie między innymi Hulka i Oscara.

Za Carrasco i Gaitana Atletico otrzymało łącznie około 50 mln euro. Czy to dużo? Raczej nie, bo jeśli reprezentant Belgii dalej by utrzymywał wysoki poziom, to przy obecnych cenach mogliby za niego dostać znacznie więcej. Gaitan prawdopodobnie lepszy już by nie był, więc nie jest to tak wielkie zaskoczenie, jak przejście do Chin Carrasco. 

Jose Fonte jeszcze jakoś można usprawiedliwiać. W grudniu tego roku skończy 35 lat. Najlepsze lata swojej kariery ma już za sobą. West Ham otrzymał za swojego stopera 5,5 mln euro. 

Wszyscy dobrze znamy te teksty, że „od dawna śledziłem rozwój tego klubu”, „gdy byłem dzieckiem, to zarywałem noce, bo z ojcem oglądaliśmy w nocy mecze tego klubu”, itd. W tym przypadku chyba jednak ciężko o takie ściemy, ponieważ Dalian Yilang powstał w 2009 roku. Carrasco miał wówczas 16, Gaitan 21, a Fonte 26 lat. 

Belg, który posiada także hiszpańskie obywatelstwo zbliża się do najlepszego wieku dla piłkarza. Grał w świetnym klubie, który w ostatnich latach regularnie walczy o mistrzostwo Hiszpanii, a także zachodzi bardzo daleko w Lidze Mistrzów (no dobra, w tym drugim przypadku należy pominąć obecny sezon). Silna drużyna, mocna pozycja w zespole, świetny trener, nowy stadion.. czego chcieć więcej? A no tak.. pieniędzy. Z pewnością Atletico mało mu nie płaciło, jednak Chińczycy są w stanie pod względem wynagrodzeń przebić wiele europejskich drużyn. Nawet tych z czołówki. No bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że to właśnie ogromne wynagrodzenie proponowane przez chiński klub przekonało jednego z lepszych skrzydłowych La Liga do transferu. 

Pewnie cała trójka myślała sobie: „Dobra, ogórkowa liga, wciągniemy ich dupą nawet się nie męcząc i zbierzemy dobry hajs”. A tu jednak okazało się, że jest trochę inaczej. Debiut i od razu, na dzień dobry, zostają rozgromieni 0:8. Hulk z Oscarem (oni już wcześniej ambitnie przenieśli się do ligi chińskiej, by spełniać swoje marzenia) zabawili się deklasując rywala i, miejmy nadzieję, sprawili, że nowym gwiazdom Super League odechciało się wszystkiego.

Carrasco otrzymał od portalu whoScored ocenę 5,78. Gaitan jeszcze „lepiej” – ocena 5,58. Fonte nawet nie dograł spotkania do końca, bo w 81. minucie został zmieniony. Zapracował na ocenę 5,04. 

Była to dopiero pierwsza kolejka tego sezonu chińskiej Super League, ale póki co Dalian Yifang zajmuje ostatnie miejsce w tabeli z pięknym bilansem bramkowym 0:8. 

Atletico co prawda straciło dwóch niezłych zawodników, ale za tę kwotę z pewnością kupi sobie kogoś, kto będzie bardziej ambitny. Póki co podopieczni Diego Simeone radzą sobie całkiem nieźle i zajmują pozycję wicelidera La Liga. Kibice West Hamu raczej za Fonte też płakać nie będą. To okazja, by częściej dawać szansę gry wychowankom. 

Miejmy nadzieję, że takich „ambitnych” piłkarzy będzie coraz mniej.

 

 

Podobne wpisy:

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Fatalny debiut w Chinach.. i dobrze!"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Puhu
Gość

Ale to przede wszystkim ich praca więc fragment „…i dobrze” nie podoba mi się